Saga Detroit

Informacja

Pomimo iż udało mu się uciec z zasadzki jaka została zastawiona przez nieznaną sektę, bądź koterię wampirów George Zimmer zmarł w Elizjum w wyniku odniesionych ran.
Jak się okazało, broń napastników nasączona była nieznaną i zabójczą dla wampirów substancją.

Sandra Shanter potwierdziła również iż dokonano na nią i jej – nieznanego – dotychczas potomka, skrytobójczego ataku. W wyniku tego jej dziecko – Clara Schiller – zginęła. Napastnicy zostali zabici przez Sandrę.

Zwłoki napastników – przewieziono – do St. John Hospital & Medical Center w Detroit, gdzie oczekują na nieoficjalną sekcję.

Pojawiły się pogłoski, iż za wydarzenia odpowiada Samantha Connors, która zniknęła jakiś czas temu. A ataki zostały starannie przygotowane przez jej potomka. Informacja ta, przekazana w zaufaniu przez Rasilię – zdaje się pochodzić od Sandry Shanter i Andrew Rose.

View
Irlandzka noc w Kalashnikovie

Dzięki zabiegom nowej menadżerki… w sobotnią noc… wystąpi…


Nie ma jak dobry irlandzki punk…

View
David. Całkiem niedawno w Detroit XII

LogoCovenantOrdoDracul.pngTo zdecydowanie nie był najlepszy wieczór mojej egzystencji. Rany goiły się powoli i czułem, jakby potknięcie o krawężnik groziło mi wpadnięciem w letarg. Łażenie po mieście w takim stanie było średnio bezpieczne, ale w końcu nie ma już Rusłana. Cóż jeszcze może się stać…
Nie ma też Ashante, ani związanych z nią planów na przyszłość….. Tak to bywa z planami, często nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością. Dziś nie będzie więc planowania. Co zrobić z drogim prawie Sherlockiem zdecyduję kiedy indziej. Spokojniej. Dziś trzeba coś zrobić. Na przykład ukryć Samanthę. Tak szczerze mówiąc to przede wszystkim usunąć ją z laboratorium. Jej ciało zapewne dałoby się odnaleźć jakąś magiczną sztuczką, nie ma sensu narażać własnego bezpieczeństwa. Plus, jej ciało trochę mnie rozprasza. No i faktycznie trzeba ją ukryć.
Trochę zajęło kręcenie się po okolicy i gubienie potencjalnych śledzących, ale chyba można ją uznać za ukrytą. Żadne szczurze oczka nie widziały gdzie ją ukrywałem. Kwestię klątwy będziemy rozgryzać w spokojniejszych czasach.

Dziwny SMS z zaproszeniem do opuszczonego kościoła nie wzbudził we mnie szczególnych emocji. Wyglądał na oczywistą pułapkę i przypuszczałem, że jego autorem jest Holmes. Zdecydowałem, że jestem zbyt ranny, by wpadać w pułapki i nie planuję dziś gadać z Holmesem – mógłbym nie zdzierżyć i spróbować wyrwać mu serce..
Forma zaproszenia też nieszczególnie zachęcała do skorzystania. Bez żartów. Trochę wyrosłem z roli chłopca na posyłki a w interesach konieczna jest jednak odrobina wzajemnego szacunku lub przynajmniej respektu.
Taki na przykład Salt. Kulturalnie wpadł do Kałashnikova, poczekał, pogadał. Taaak, muszę przyznać, że spotkanie go w Kałachu w czasie koncertu było sporą niespodzianką. Interes też ciekawy. Nie do końca jestem pewien, czy chcę pomagać w procesie odnajdywania grupki wściekłych wampirów, ale udział w poszukiwaniach z pewnością otwiera dużo możliwości.

Ale wracając do rzeczy, dziewczyny postanowiły pojechać do kościoła. Kiedy pół godziny później poczułem wezwanie Laili, nawet się szczególnie nie zdziwiłem. Właściwie, to niepotrzebnie nawet się łudziłem i próbowałem robić coś innego. Mogłem zasadzić się tam ze snajperką i oszczędzić sobie drogi.
Gość, który gonił Lailę był wampirem, ale nie był Holmesem. Tylko połowa moich przewidywań się sprawdziła. I zapewne tak było lepiej. Holmesowi pewnie nie dałbym rady w moim stanie, a ten klient nie sprawił wielkich problemów. Wbiłem go w letarg, żeby można go było przesłuchać i pojechaliśmy do elizjum. Szkoda, że dopiero na miejscu pomyślałem, żeby obejrzeć sobie nóż naszego… jeńca. Wizja kopnęła mnie jak solidna dawka koki. Zobaczyłem Gilberta i jego małą sektę szykującą się na wojnę. Chwilę potem zobaczyłem Gilberta w drzwiach elizjum.
Aktorstwo nigdy nie było moją mocną stroną. Popatrzyliśmy na siebie i zobaczył, że ja wiem. A ja wiedziałem, że on wie, że ja wiem. Wiedziałem też, że jestem ranny, więc nawet nie próbowałem go zatrzymywać. Uciekł, zabijając po drodze jeńca. Przynajmniej przepłoszyliśmy go, zanim zabrał to, po co przyszedł. Cokolwiek by to nie było. No i zapewne uratowaliśmy Barlowa. Zapewne można to zapisać na plus.

View
Któż zacznie

_O Śmierci, o Śmierci, o Śmierci,
Czy nie oszczędzisz mnie przez kolejny rok?

Więc jak to się stało, że nie dostrzegłam
Lodowatego uścisku biorącego mnie w swe władanie?

Kiedy Boga nie ma, a Diabeł przejmuje władzę,
Kto okaże litość Twojej duszy?

O Śmierci, o Śmierci, o Śmierci,
Żadne bogactwo, zniszczenie, srebro, złoto -
Nic nie zaspokoi mnie, prócz Twej duszy.

O Śmierci,
Jestem Śmiercią, której nic nie przewyższy,
Otworzę drzwi do nieba lub piekła.

O Śmierci, O Śmierci,
Me imię to Śmierć i koniec już nadszedł…_

View
Kielich

z http://darkkaart.tumblr.com/post/42719302849

View
Krew w moim imieniu

Nadchodzi rozliczenie
Ono sięga poza grób
Mam ołów wewnątrz żołądka
Ponieważ moja dusza straciła swoją drogę

Och, Łazarzu, jak były spłacane twe długi?
Och, Łazarzu, czy tak bardzo się bałeś?

Gdy ognie, gdy ognie otoczyły cię
Z ogarami piekielnymi goniącymi cię
Miałem krew, miałem krew na moim imieniu

Gdy ognie, gdy ognie pożerają cię
I twoje święte gwiazdy nie będą cię prowadzić
Miałem krew, miałem krew na moim imieniu

Żadne zaklęcie nie zostanie złamane
Z eliksirem lub księdzem
Gdy jesteś przeklęty, zawsze masz nadzieję
Że prorok byłby opłakiwany

Och, Łazarzu, jak były spłacane twe długi?
Och, Łazarzu, czy tak bardzo się bałeś?

Czy nie rozumiesz, że przepraszam?
Sprawię, że ci się to opłaci
Stworzony z pieniędzy martwych ludzi
Możesz to zobaczyć w moim uśmiechu

Och, Łazarzu, jak były spłacane twe długi?
Och, Łazarzu, czy tak bardzo się bałeś?

Gdy ognie, gdy ognie otoczyły cię
I cały świat cię ściga
Mam krew, mam krew na moim imieniu

Gdy ognie, gdy ognie pożerają cię
I twoje święte gwiazdy nie będą cię prowadzić
Mam krew, mam krew na moim imieniu

Nie potrwa to długo
Zanim będę martwy i nieobecny

Nie potrwa to długo
Zanim będę martwy i nieobecny

Patrz, jak ognie rosną
Płoną poprzez moją skórę
W dół, do samej kości
Paląc moją duszę
Nie mam dokąd uciec
Nie mam dokąd uciec
Nie mam dokąd uciec

Gdy ognie, gdy ognie otoczyły cię
Z ogarami piekielnymi goniącymi cię
Miałem krew, miałem krew na moim imieniu

Gdy ognie, gdy ognie pożerają cię
I twoje święte gwiazdy nie będą cię prowadzić
Miałem krew, miałem krew na moim imieniu

Gdy ognie, gdy ognie otoczyły cię
I cały świat cię ściga
Miałem krew, miałem krew, krew na moim imieniu

View
Novus Ordo Seculorum

Ultima Cumaei venit iam carminis aetas
magnus ab integro saeclorum nascitur ordo.
Iam redit et Virgo, redeunt Saturnia regna,
iam nova progenies caelo demittitur alto
— Publius Vergilius Maro, ECLOGA QVARTA

View
SMS

Woodward Avenue Presbyterian Church
godzina 2200.
To: Aless@
To: Hamilton
To: Cortez

View
SMS Laila do Barlowa

Sz. Pan Barlow. Ashante nie żyje… Pope powstał… Rusłan nie żyje… My przeżyliśmy. Laila

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.