Saga Detroit

David. Całkiem niedawno w Detroit VIII

LogoCovenantOrdoDracul.pngPlama krwi po Cuttersie okazała się dziwniejsza, niż na pierwszy rzut oka wyglądała. Naturalnie, więcej pytań, niż odpowiedzi. Wyglądało, jakby kilku ludzi wylazło z kanału, w którym nie mogliby się zmieścić, przyniosło Cuttersa i odłożyło jego ciało pod ścianą. Skąd się wzięli, dokąd poszli, kim byli i co się stało z Cuttersem?
Całość nadzorował Wampir. Jego nienawiść odcisnęła się na tym miejscu głęboko, ale kogo nienawidził? Cuttersa? Tsu Chi? A może tych istot na dole??
Gdybym miał snuć fantastyczne teorie, powiedziałbym, że Cutters padł nieopodal, a jacyś ludzie przenieśli go w to miejsce, ponieważ miejsce jest specjalne. Może miejsce specjalne, a może wcześniej przygotowane pod jakiś rytuał. Rytuał, w którym ktoś użył umierającego, ale jeszcze nie do końca martwego Wampira jako ofiary. I w ramach tej ofiary ciało się zdematerializowało, czy też przeleciało na drugą stronę lustra. W sumie, może ta teoria nie jest taka fantastyczna… Fantastyczna teoria byłaby taka, że po drugiej stronie lustra trucizna nie jest taka toksyczna i Cutters gdzieś tam jest..
Z innych tematów, rozważaliśmy, czy sprawcą jest ktoś, kto mści się na zwolennikach Devroux, którzy zawiedli go w potrzebie. Ale po przemyśleniu, może patrzymy na to z odwrotnej strony. Może ktoś zemścił się na Tsu Chi nie za to, że zawiodła Devroux, ale za to, że w ogóle go popierała?
Jakaś ukryta frakcja mścicieli za lata ucisku? William Salt? A może Inkwizytor pacyfikuje resztki kultu albo domniemane resztki kultu.
Kolejna noc zapowiadała się aktywnie.
Laila ciągnęła mnie na jakąś Korporacyjną imprezę, potem Samanta na cmentarz.. W sumie to powinienem się bać.. W międzyczasie zakupy, świeżo odkryte indiańskie groby pod parkingiem w porcie, kilka nowych ukrytych kamer, nowy manager i takie tam detale.
Miałem nadzieję, że imprezka będzie krótka, ale rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. W sumie nie wiem, czy byliśmy tam 10 minut. Weszliśmy, zobaczyliśmy i … cóż, kiszka. Pan Neumann okazał się być rozchwytywany. Laila, Giorginia…. A konkurencję wygrała Alessa.. Gdybym nie był już martwy, pewnie umarłbym ze śmiechu… Dość powiedzieć, Aleksa wyszła z Neumannem, chwilę później pojawił się sobowtór. Nie wiedzieliśmy, że to sobowtór, więc Daeva rzuciły się na dogrywkę. Laila widać też nie czuła się dobrze na imprezce, bo ledwo zdążyłem skorzystać z toalety, a ona już była w windzie z Neumannem. Potem już poszło szybko. Biedak wyznał wszystko, co mógł wyznać i poszedł spać. Niewiele mógł wyznać niestety. Ciekawy gość ten Neumann…

Cóż, noc jeszcze młoda. I czeka mnie wizyta na cmentarzu..

Comments

BringMeThatHorizon BringMeThatHorizon

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.